“Projekt realizowany przez Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy z dofinansowaniem z Funduszy Europejskich dla Rozwoju Społecznego (FERS).”
„Między siłaczką a cyborgiem” – wyzwania i trudności w pracy edukatorek osób dorosłych pracujących z grupami zagrożonymi wykluczeniem społecznym
W 1973 roku Malcolm S. Knowles określił uczących się się dorosłych mianem „zapomnianego gatunku”. Odwołując się do tego sformułowania, chcemy zwrócić uwagę nie tyle na uczących się, ale na osoby, które uczą, a konkretnie na edukatorki osób dorosłych. Rzadko kiedy badania z zakresu edukacji dorosłych koncentrują się na tej grupie, ale według nas warto się im przyjrzeć, m.in. z racji na jej różnorodność.
Można prowadzić treningi, szkolenia, uczyć języka obcego czy prowadzić zajęcia w szkole dla dorosłych – wachlarz propozycji jest bardzo szeroki. Powoduje to, że doświadczenia zbierane w pracy związanej z edukacją osób dorosłych są bardzo różnorodne, mogą dawać wiele możliwości, ale i stawiać wiele wyzwań. Szczególną uwagę warto zwrócić na edukatorki pracujące z grupami zagrożonymi wykluczeniem społecznym, jak np. Z osobami z doświadczeniem migracji.
Chcemy opowiedzieć o wyzwaniach i trudnościach, jakie wiążą się z pracą z migrantkami uczącymi się języka polskiego. Głosy edukatorek składają się na obraz unikatowego momentu doświadczeń, jakie mogły zdobyć podczas pracy z dorosłymi migrantkami z Ukrainy tuż po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r. Głosy te zebrano w ramach badania dotyczącego instytucjonalnego wymiaru nauczania dorosłych migrantek języka polskiego. Badanie skupiło się na migrantkach uczących się języka polskiego w Warszawie – mieście, w którym przebywała wtedy największa liczbę migrantów i migrantek. O wnioskach z badania można przeczytać więcej w publikacji „Żeby poradzić sobie” – uczenie się języka polskiego przez migrantki i migrantów przymusowych z Ukrainy”
W artykule, podobnie jak w publikacji „Żeby poradzić sobie” – uczenie się języka polskiego przez migrantki i migrantów przymusowych z Ukrainy”, stanowiącej podsumowanie przebiegu badania: ilekroć w tekście piszemy migrantki, uczestniczki, nauczycielki, lektorki, edukatorki, mamy na myśli odpowiednio: migrantów i migrantki, uczestników i uczestniczki, nauczycieli i nauczycielki, lektorów i lektorki, edukatorów i edukatorki. Zdecydowałyśmy się przyjąć tę formę ze względu na fakt, że zarówno w strukturze próby badawczej, jak i w demograficznym profilu migrantów przybyłych do Polski po lutym 2022 r. oraz wśród kadry prowadzącej naukę języka dominują kobiety. Forma ta pozwala lepiej uwidocznić specyfikę grupy uczących, a także opisywanego procesu migracyjnego.
Wyzwania w pracy edukatorek dorosłych migrantek – głosy badanych
1. Niezaspokojone podstawowe potrzeby uczestniczek
W obliczu niewystarczającego wsparcia systemowego dla osób z Ukrainy wiele uczestniczek kursów szukało odpowiedzi na swoje potrzeby bezpośrednio u nauczycielek języka polskiego – jednych z pierwszych osób z Polski, które migrantki poznały i z którymi mogły nawiązać relację. Nauczycielki, szczególnie w tym okresie, wykonywały często swoją pracę w ramach odruchu serca, bez wcześniejszego formalnego przygotowania metodycznego. Migrantki były często obciążone psychicznie sytuacją wojny i przymusowej zmiany otoczenia, dlatego proces edukacyjny wymagał od edukatorek dużej wrażliwości oraz czujności. Musiały one uważnie obserwować uczestniczki kursów i ich reakcje na poruszane tematy, odpowiednio i na bieżąco dostosowując realizowany materiał zajęć. Wobec braku narzędzi przygotowanych specjalnie do pracy z tą grupą edukatorki wykazywały się wysokim poziomem empatii i umiejętnością szybkiego reagowania.
To był też taki czas, że w sumie […] wystarczyło poruszyć jakikolwiek temat […]– jedzenie, zwierzęta – nie było tematu, który nie powodowałby, u niektórych naszych uczniów, różnego rodzaju takich zachowań, związanych z wybuchem wojny. Więc staraliśmy się być bardzo delikatni, bo to naprawdę, każdy temat, mógł ponieść nas w taki moment, gdzie któraś z osób, z głęboką traumą, po prostu, wpada w panikę.
(Nauczycielka, wywiad 1)
Nauczycielki były też często źródłem wiedzy dotyczącej codziennego odnalezienia się w nowej rzeczywistości społecznej: poruszania się po mieście, załatwiania spraw urzędowych.
Bierzemy na siebie trochę więcej rzeczy niż potrafimy udźwignąć – i nauczyciel, nie jest psychologiem, nie jest psychoterapeutą – i tak jakby, nauczyciel powinien uczyć, najlepiej jak potrafi.
(Nauczycielka, wywiad 11)
2. Zróżnicowane potrzeby i motywacje uczestniczek
Grupa uczestniczek zajęć często była niejednolita pod względem wieku, wykształcenia oraz sytuacji rodzinnej i zawodowej, ale przede wszystkim pod względem poziomu znajomości języka. Różne też były motywacje i intencje pozostania w Polsce. Realizowane kursy, szczególnie te darmowe, organizowano w dużej mierze bezpośrednio w odpowiedzi na nagłe zapotrzebowanie. Zwykle nie było żadnych kryteriów dostępu do nich poza narodowością kursantek i momentem ich przybycia do Polski. Wiele uczestniczek, poza nauczeniem się języka, liczyło na chwile oderwania się od innych codziennych trosk czy nawiązanie relacji. Inne świadomie lub nieświadomie szukały w kursie jakiejś formy wsparcia emocjonalnego.
Jeśli to jest taka grupa i są ludzie różnego poziomu, to jest bardzo duży problem, bo ktoś rozumie od razu, i dla niego jest to nieciekawe, bo on już to wszystko zna. […]A ktoś może być z takiego podstawowego, dla którego to jest bardzo trudny, ale chce uczyć się, i on pyta, i traci nauczyciel bardzo dużo czasu, na takie osoby.
(Uczestniczka, wywiad 7)
3. Przeciążenie fizyczne oraz emocjonalne, często związane z pracą z osobami doświadczającymi traumy wojennej
Często prowadzenie zajęć wymagało od nauczycielek dużego zaangażowania emocjonalnego oraz czasowego, niewynikającego wprost z założeń kursu. W konsekwencji wielokrotnie prowadziło to do uczucia przeciążenia fizycznego i emocjonalnego oraz frustracji.
Tak. Zaprzyjaźniliśmy się. Pani [imię prowadzącej]wysłała do wszystkich maila. Powiedziała, że „Możecie mi pisać, w jakichś sprawach psychologicznych, w różnych momentach”.
(Uczestniczka, wywiad 6)
4. Praca z osobami doświadczającymi traumy wojennej.
Niektóre uczestniczki miały za sobą bardzo trudne doświadczenia. Często wiązało się to z trudnym stanem psychicznym, niekiedy nawet traumą wojenną.
No to usłyszałam, że właśnie nic nie wiem, jestem tylko nauczycielem, i w ogóle. […]Ona jest starsza, ode mnie, a u nich na Ukrainie, to się starszych szanuje, a nie pyskuje się do nich.
(Nauczycielka, wywiad 1)
Człowiek jak człowiek, dlatego nauczyciel podobno człowiekiem nie jest. Podobno, jest to coś, między siłaczką, a cyborgiem. Chodzi o to, że teraz pracuję dużo więcej, niż pracowałam wcześniej. I chodzi o to, że pracuje się z bardzo wieloma różnymi osobami, i te emocje się przenoszą.
(Nauczycielka, wywiad 11)
Wnioski
Wielość pełnionych ról była nierzadko źródłem dużej satysfakcji zawodowej dla nauczycielek oraz daje im możliwość realizacji potrzeby pomagania, w tym przypadku osobom z Ukrainy. Jednak bez odpowiedniego zaplecza instytucjonalno-organizacyjnego stanowiła też dla nich wyraźne obciążenie emocjonalne oraz fizyczne.
Wiele edukatorek (szczególnie wolontariuszek) było stawianych przed wyzwaniem, na które nie były gotowe, ze względu na konieczność zaspokajania innych niż tylko edukacyjne potrzeb uczestniczek.
W odpowiedzi na trudną sytuację edukatorzy przyjmowali dwie skrajne strategie – wycofania i ograniczania swojej działalności jedynie do nauki albo nadmiarowego działania, mogącego prowadzić do zjawiska, które można określić mianem wypalenia aktywistycznego.
Jak instytucje mogą wesprzeć swoich edukatorów?
Przygotowanie prostego przewodnika lub informatora, pełniącego funkcję „bezpiecznika” dla edukatorek, mogących udostępnić go swoim uczniom i skierować ich do odpowiedniego miejsca wsparcia, np. do doradcy zawodowego w urzędzie pracy.
Zorganizowanie superwizji, czyli przestrzeni do podzielenia się swoimi doświadczeniami i problemami w gronie edukatorów i edukatorek. Idealnym rozwiązaniem jest zaoferowanie prowadzącym grupy profesjonalnej superwizji lub wsparcia psychologicznego, jednak często wiąże się to z dodatkowymi kosztami (co np. dla trzeciego sektora może stanowić trudność). Warto jednak zapewnić możliwość wspólnych spotkań i rozmów edukatorów oraz ich wsparcie – chociażby ze strony koordynatora projektu czy osoby moderującej spotkania.
Wsparcie metodyczne, które swoim zakresem obejmie:
przygotowanie materiałów dostosowanych do prowadzenia zajęć z osobami z doświadczeniem przymusowej migracji;
zorganizowanie szkoleń przygotowujących do pracy z osobami w kryzysie psychicznym oraz z zakresu różnic kulturowych i rozwiązywania konfliktów na tle narodowościowym.
Jeśli chcesz przeczytać więcej o kontekście uczenia się dorosłych migrantów i migrantek, zapraszamy do przeczytania artykułu w piśmie Edukacja Dorosłych.
Przypis bibliograficzny
Jeśli chcesz zacytować fragment powyższego komunikatu, wygeneruj przypis bibliograficzny, wskazujący źródło cytatu: