Osoby opiekujące się bliskimi niesamodzielnymi często prowadzą skomplikowany logistycznie tryb życia. Aby umożliwić im uczestnictwo w skierowanych do nich działaniach, warto zorganizować je tak, aby ułatwić im dotarcie na miejsce spotkań grupy.
Z punktu widzenia projektu „Opiekuję się – pracuję” najważniejsze okazały się czas i miejsce spotkań.
- Czas spotkań – ważne jest ustalenie stałych godzin spotkań, ponieważ ich uczestnikom łatwiej jest wtedy zaplanować swoje życie i zorganizować zastępczą opiekę nad podopiecznymi. Z tego powodu wydaje się, że najdogodniej jest organizować spotkania w godzinach 17:00–20:00.
- Miejsce spotkań – członkowie grupy wezmą z większym prawdopodobieństwem udział w spotkaniach, gdy będą one odbywać się w dogodnym komunikacyjnie miejscu. Miejsce to powinno być również ogólnodostępne, bez utrudnień architektonicznych, aby z łatwością mogła dostać się do niego osoba, która ma problemy z poruszaniem się.
Jak organizować usługi wsparcia, żeby były dostępne (logistycznie) dla osób opiekujących się osobami bliskimi? Doświadczenia z projektu
Osoby opiekujące się bliskimi niesamodzielnymi często prowadzą życie, które jest skomplikowane logistyczne. Aby umożliwić im uczestnictwo w działaniach skierowanych do nich, warto zadbać, aby były one zorganizowane tak, aby ułatwić im dotarcie.
Z punktu widzenia projektu „Opiekuję się – pracuję” najważniejsze okazały się czas i miejsce spotkań.
- Czas spotkań – ważne jest ustalenie stałych godzin spotkań, ponieważ łatwiej jest zaplanować wtedy swoje życie i zorganizować zastępczą opiekę. Z tego powodu wydaje się, że najdogodniej zaplanować spotkania w godzinach 17:00-20:00.
- Miejsce spotkań – większe prawdopodobieństwo uczestnictwa osób zajdzie wtedy, gdy spotkania odbywają się w dogodnym komunikacyjnie miejscu. Miejsce organizacji spotkań grupy powinno być ogólnodostępne, bez utrudnień architektonicznych, do którego z łatwością dostanie się osoba, która ma problemy z poruszaniem się.
Jak zachęcać osoby sprawujące opiekę do korzystania z usług wsparcia, odwołując się do ich potrzeb i pragnień?
Konstruując ofertę wsparcia dla opiekujących się osobami niesamodzielnymi, warto mieć na względzie nie tylko uświadomione pragnienia (czego chcą), ale też nieuświadomione potrzeby (czego potrzebują). Te pierwsze bardziej przemówią do odbiorców na wstępie, zachęcą ich do skorzystania z usługi – warto odwoływać się do nich wprost w komunikowaniu oferty. Te drugie mają z kolei większy potencjał faktycznej poprawy ich dobrostanu.
Oto kilka z uświadomionych pragnień opiekunów, które mogą posłużyć jako zachęta do ich udziału w grupie wsparcia.
- Chcą jak najlepiej opiekować się bliskimi.
- Chcą relaksu, odpoczynku, regeneracji psychicznej.
ALE
- Potrzebują wiedzy oraz praktycznych ćwiczeń technik relaksacyjnych.
- Potrzebują sposobów radzenia sobie ze stresem.
- Chcą kontaktów z osobami w podobnej sytuacji.
- Chcą wiedzy praktycznej i porad na tematy związane z opieką, m.in. z kwestiami formalno-prawnymi i medycznymi.
- Chcą zabezpieczyć przyszłość niesamodzielnych dzieci po swojej śmierci.
- Chcą częściej wychodzić z domu.
Oto kilka z nieuświadomionych potrzeb opiekunów, o które warto zadbać podczas trwania grupy wsparcia.
- Potrzebują zrozumienia i akceptacji (także swoich trudnych emocji):
- potrzebują docenienia pracy, którą wykonują, opiekując się bliską osobą,
- potrzebują podniesienia poczucia własnej wartości,
- potrzebują, żeby ktoś ich wysłuchał.
- Potrzebują uporać się z poczuciem winy: że nie dość dobrze wykonują swoje obowiązki opiekuńcze, że mają czasem „dosyć tego wszystkiego”, że czują złość na podopiecznego.
- Potrzebują uzewnętrznienia nagromadzonych w sobie trudnych emocji, m.in. złości i frustracji, oraz informacji, jak konstruktywnie sobie z nimi radzić.
- Potrzebują poczucia przynależności, bycia w grupie – wspierającej, rozumiejącej i akceptującej.
- Potrzebują podniesienia poziomu asertywności w relacjach z podopiecznym oraz rodziną.
Część uczestniczek była początkowo sceptycznie nastawiona do udziału w grupie wsparcia, która kojarzyła im się jako formuła pracy z osobami uzależnionymi, jak również postrzegały ją jako „amerykański” (tj. nieprzystający do naszego modelu i standardów życia i wchodzenia w interakcje) sposób radzenia sobie z problemami. I rzeczywiście, pierwsze spotkania grupy wsparcia okazały się pewnym wyzwaniem dla kilku osób, które wykazywały opór przed otwartym mówieniem o swoich emocjach, przede wszystkim zaś – przed afirmatywnym spojrzeniem na siebie i innych. Dobrze pokazuje to fragment obserwacji:

W pewnym momencie [moderatorka] powiedziała: „Ważne jest, żebyście się dobrze czuły”, podkreślając, że grupa jest dla nich. Jedna z uczestniczek powiedziała głośno „Jezu, jak to brzmi!” i wyjaśniła, że będąc osobą opiekującą się niesamodzielnym bliskim, zajmuje się nim przez cały czas i zorientowanie na niego jest właściwie elementem jej systemu wartości, wobec tego nie myśli w ogóle o tym, że jej samopoczucie jest ważne. Dlatego, kiedy słyszy takie słowa, czuje się dziwnie (…).
(Arkusz obserwacji, 22 XI 2021 r.)
Ostatecznie uczestniczki zaakceptowały taką formę spotkań. W końcowych wywiadach uczestnictwo w grupie wsparcia było przez wszystkie rozmówczynie oceniane jako bardzo wartościowe, dla sporej części z nich był to najważniejszy element projektu.

Te wszystkie spotkania, rozmowy bardzo dużo rzeczy mi uświadomiły (…). Zupełnie inaczej spojrzałam na swoje życie, na swoje relacje z rodziną (…) i nie ukrywam, że generalnie bardzo podniosło mnie na duchu. Nawet moja rodzina właśnie się śmieje, że bardzo się zmieniłam i już bardziej optymistycznie w ogóle patrzę na to wszystko. (Uczestniczka projektu)
Jakimi kanałami docierać z ofertą wsparcia do potencjalnych uczestników grupy?
Warto zarezerwować sobie sporo czasu na działania rekrutacyjne – najlepiej rozpocząć je co najmniej miesiąc przed planowanym rozpoczęciem programu, a jeśli jest to możliwe, można zacząć akcję informacyjno-rekrutacyjną nawet trzy miesiące wcześniej. Ze względu na izolację społeczną (osoby te często żyją w odosobnieniu, w czterech ścianach własnego mieszkania, skupiając się na obowiązkach i wsparciu osoby bliskiej) dotarcie do tych osób może być trudne i zająć wiele czasu. Rekomendujemy, aby rekrutacja odbywała się jak najszerszymi kanałami na dwa sposoby:
- bezpośrednio – poprzez docieranie do osób potencjalnie zainteresowanych uzyskaniem wsparcia podczas osobistej rozmowy (w miejscach, w których można je spotkać – takich jak kościół, zakład fryzjerski, sklep itp.) lub telefonicznie;
- pośrednio – poprzez rozsyłanie informacji mailem oraz zamieszczanie jej na stronach Facebooka odpowiednich instytucji czy grup.
Warto przed rozpoczęciem rekrutacji nawiązać współpracę z instytucjami lub organizacjami, które mogą wesprzeć dotarcie do grupy docelowej, np. z ośrodkami pomocy społecznej, organizacjami pozarządowymi albo parafiami czy działającymi przy nich wspólnotami.
Materiały informacyjne powinny zawierać: harmonogram spotkań oraz ich daty, godziny i miejsce. Dzięki temu osoby zainteresowane programem będą mogły wcześniej zaplanować, jak pogodzić swoje obowiązki opiekuńcze z udziałem w spotkaniach.
Należy zastanowić się, czy możliwe jest zorganizowanie pomocy w zapewnieniu opieki podopiecznym na czas trwania spotkań – na pewno takie pytania ze strony osób zainteresowanych programem mogą paść.
Na co zwrócić uwagę prowadząc grupę wsparcia?
- Lokalność i osoby z sąsiedztwa
Lokalizacja miejsca spotkań grupy blisko miejsc zamieszkania uczestniczek pozwoli im w razie nagłej sytuacji szybko dostać się z powrotem do domu. Poza tym bliskie sąsiedztwo może umocnić więzi tworzące się między osobami z grupy. Dobrym tropem może być organizacja spotkań w miejscu znanym, oswojonym, jak np. biblioteka, dom kultury czy inne miejsce aktywności lokalnej.
Spotkania grupy wsparcia projektu „Opiekuję się – pracuję” odbywały się w bibliotece dzielnicowej. Większość osób znała to miejsce, kojarzyła je, wiedziała jak tam dotrzeć. Lokalność tego miejsca sprzyjała temu, aby każdy czuł się w nim dobrze.
- Podobieństwo doświadczeń
Podobne doświadczenia życiowe członkiń grupy, odczuwającym na co dzień izolację społeczną, pozwalają przełamać wstyd i dystans wobec nowo poznanych osób.
- Tworzenie przestrzeni na spontaniczne interakcje osób przychodzących na spotkania grupy
Dużą rolę w tworzeniu przyjaznej przestrzeni odegrały same uczestniczki grupy. To, jakie są – ciepłe, opiekuńcze – w pewnym momencie, wcale nieodległym w czasie od rozpoczęcia spotkań zaczęło przekładać się na pojawiające się podczas nich relacje.
Moderatorki grupy wsparcia, osoba prowadząca sesje treningu życiowego i koordynatorka spotkań również odegrały ważną rolę w budowaniu w grupie dobrej atmosfery. Były nie tylko profesjonalne i zaangażowane, ale też życzliwe i serdeczne, co przekładało się na samopoczucie uczestniczek i swobodę spotkań.
Choć to może szczegół, to warto zaplanować przerwy podczas spotkań grupy i chwilę wolnego czasu przed nimi – uczestniczki mogły przyjść wcześniej, zjeść coś, napić się kawy czy herbaty, a przy okazji porozmawiać ze sobą, poradzić – to było dla nich ważne, mówiły o tym otwarcie. To pomogło w zawiązaniu się mocniejszych relacji, które owocowały w trakcie spotkań grupy, ale również po zajęciach – wiele z nich wykraczało poza spotkania.
- Tworzenie warunków sprzyjających, aby grupa „samosięmoderowała”
Ważnym elementem projektu była partycypacja uczestniczek grupy w proces podejmowania decyzji co do ostatecznego przebiegu projektu. Nie chcieliśmy sami decydować o przebiegu projektu, dlatego założyliśmy od samego początku, że część decyzji zostanie podjęta przy współpracy z prowadzącymi oraz z uwzględnieniem preferencji i oczekiwań uczestniczek. Moderatorki grupy oraz osoby prowadzące inne moduły przygotowały wstępne propozycje tematów, ale uczestniczki spotkań miały tu możliwość współdecydowania.
Ważną rolę odgrywały: swoboda wypowiedzi, zaufanie i poszanowanie innych. Zresztą uczestniczki częściowo uczyły się tego w trakcie spotkań. Istotna była otwarta komunikacja i traktowanie się – w każdej relacji – po partnersku. W sytuacjach trudnych grupa była informowana o wszystkim co się dzieje, aby nie było niedomówień i aby uczestniczki nie czuły, że ktoś przed nimi coś ukrywa.
Zachęcamy do korzystania z materiałów wypracowanych w projekcie „Opiekuję się – pracuję” oraz do organizacji grup wsparcia i innych działań na rzecz osób opiekujących się niesamodzielnymi bliskimi, także wspólnie z nimi, co może wpłynąć na poprawę jakości zarówno ich życia, jak i życia ich podopiecznych.








